169

trzepywał z kurzu

– Pomyślałem tylko, że wolałbyś usłyszeć to ode mnie.
Rozłączyła się. Spoconymi dłońmi odłożył słuchawkę. Miał wrażenie, że lodowały nóż
Szukał zapomnienia w butelce.
– Musisz uwierzyć, jeśli nie w boską opatrzność, to w swoje zdolności.
badawczym wzrokiem od stóp do głów.
Jej dłonie powędrowały do płaskiego brzucha.
– Cicho – mruknęła i z trudem uniosła powiekę. Kotka zeskoczyła z łóżka. Co z nią? –
suszarka na pranie vileda – Doszło do kolejnego morderstwa. – To nie głos, to syk.
– Wiem, że ci odbija z lenistwa, ale, do cholery, nie możesz sobie znaleźć innego zajęcia?
rozsądkowi, że jednak przeżyła upadek. Od tego momentu nikt jej nie widział.
żałowała, że nie mają dziecka, że nie zostanie jej żadna jego cząstka. Może to egoizm, ale nic
Gdyby zdołała pobiec, wytrącić jej pistolet... ale na to za późno. Nie wątpiła, że
Przyciskając słuchawkę do ucha, usiłowała nie zwracać uwagi na zbyt dobrze znane pęta
się, czy może powiedzieć jej prawdę. Żołądek podszedł jej do gardła.

Coś mignęło wśród liści. Czyjaś koszula?

głos Jesse Crane'a:
na drogę ku samozniszczeniu.
- Nigdy mi się to nie zdarza - zapewnił ją Nate,
- Ty żałosny bydlaku.
- Nie wiem. Poważnie! Ja tylko słyszałem pogłoski, żeby iść na
zachowek 92
bezpiecznie.
przyjaciołach. Kochała Nowy Orlean od chwili przyjazdu, nie tylko za to,
mówisz?
frontem pieniły się krzewy i chwasty.
siłownia ursynów i przyjacielskiego. Normalny facet, z rodzaju
poczucie winy.
93
spotkało? Policzek i pocałuj mnie w dupę. Nigdy mi
głową. Spojrzał przez drzwi na ścieżkę, potem znów
Kinga Rusin nosi sukienki z Reserved!

©2019 www.do-zapalenie.mielec.pl - Split Template by One Page Love